Chcąc rozmawiać o paramilitaryźmie (a przecież to i militaria to motyw przewodni tej strony) zdecydowanie powinniśmy zacząć od czegoś bardzo ciekawego. Takim „ciekawym czymś” jest niewątpliwie survival. Czym jest survival? Cóż, jest to jedna z paramilitarnych rozgrywek, która przyjmuje formę „walki”. Oczywiście nie jest to jakaś walka na śmierć życie. Mamy tu czynienia bowiem z walką, w której po jednej stronie narożnika staje natura, a po drugiej zaś, człowiek. Tak mili państwo, w survivalu chodzi o przetrwanie na łonie natury. Co wy powiecie na to? Zbiera się powiedzmy trzech ludzi i wybierają się do lasu. Na weekend, tudzież tydzień, żeby było ciężej. Najlepiej podczas jesieni. Ich wyposażenie jest bardzo ograniczone. Jest to jedna flara z podręczną rakietnicą, bandaże z insuliną i aspiryną plus telefon komórkowy (jest to kwestia bezpieczeństwa, które podczas takich zabaw jest najważniejsze!). Poza tym otrzymują do ręki porządnie naostrzone noże, kompas, mapę i… na tym koniec! Żadna pomoc taka jak na przykład broń. Chcecie się czegoś napić? Znajdźcie czyste źródło wody, tudzież wykorzystajcie drzewo brzozowe. A gdy przyjdzie ochota na coś do jedzenie to ponownie znajduje się kilka możliwości. Można złowić rybę, tudzież spróbować… kory brzozowej. Może nie jest ona zbyt smaczna, ale zapewniam, że bardzo pożywna. Pamiętajcie jednak, żeby nigdy nie brać się w takich sytuacjach za jedzenie nieznanych owoców, ani tym bardziej grzybów! I pamiętajcie, żeby nie zaśmiecać i nie niszczyć lasów – o przyrodę trzeba dbać
Jak widzicie zatem Survival jest specyficzny, ale nie martwcie się. W dalszej części strony jest miejsce na wszystko, karabiny, pistolety, czy inne zabawki dla dużych chłopców.

